Pocztówka z Buje

Chorwacka Istria jest regionem słynącym z wina. Na jednym z winnych szlaków leży Buje. Malownicze miasteczko zupełnie bez sensu pomijane przez odwiedzających. Ma niepowtarzalny urok. Stari grad, czyli jego stara część od wieków stoi sobie grzecznie na wzgórzu i żyje własnym rytmem, zupełnie nietknięta przez turyzm i głupie pomysły władz. Panujący tu włoski klimat to pozostałości po panowaniu na tych terenach Republiki Weneckiej. Zauważcie charakterystyczny symbol lwa św. Marka na wieży kościoła św. Servulusa oraz na fasadzie szkoły. Miasteczko jest niesamowicie stare i autentycznie. Lata najbardziej widać po obdrapanych budynkach, sfatygowanych okiennicach i drzwiach. W Buje czuć prawdziwy klimat małego miasta: buty pod drzwiami, porozwieszane wszędzie pranie, stoły z krzesłami przed domem … i leniwe kocury wylegujące się na każdym rogu. Trafiliśmy tu w Dniu Zwycięstwa (dzień wolny od pracy w Chorwacji) i to w porze obiadowej. Myślę, że dlatego uliczki były tak puste. Z domów co chwilę docierał do nas zapach obiadu, odgłos trzaskających talerzy, rozmów i telewizji. Taki obraz zapisuję w pamięci.

Miejsca z fotografii:

Wszystkie miejsca to okolice okolice starego miasta, czyli ścisłego centrum Buje.  

Gdzie się zatrzymać?

Niedaleko Buje znajduje się jeden z najlepszych hoteli na Istrii. Malowniczo umiejscowiony San Canzian Village & Hotel to idealne miejsce na odpoczynek i zażycie odrobiny luksusu.

PRZYDATNE INFORMACJE:

– Miasteczko jest bardzo małe – na jego spokojne zwiedzenie wystarczą dwie godziny.
– Parking znajduje się na obrzeżach centrum. W tygodniu płatny w godzinach pracy, w weekend darmowy.
– Jeśli w Buje złapie Was głód dobre dania serwuje restauracja Rondo.
– Ceny są tu znacznie niższe niż na wybrzeżu Istrii.

Obejrzyj więcej pocztówek...
Wspomnień i fotorelacji z idealnie niedoskonałych podróży. Nie destynacja, a sposób odkrywania nowych miejsc jest najważniejszy. Z odpowiednim podejściem nawet w najbardziej zatłoczonym mieście uda się uciec od zgiełku.