Burano – kolorowy zakątek laguny weneckiej

Leżąca tuż obok Wenecji wyspa Burano to jeden z najbardziej kolorowych zakątków w okolicy. Włochy skrywają w sobie sporo miejsc z malowniczą zabudową, takie jak Cinque Terre czy Portofino. Jednak odnoszę wrażenie, że barwy, które można tu podziwiać są bardziej wyraziste.

Jak dotrzeć na Burano?

Tramwajem wodnym, czyli tzw. vaporetto. Konkretnie linią nr 12 ze stacji Fondamenta Nuove. Dopłynięcie zajmuje około 30 minut. Po drodze mijamy położony na wyspie Cmentarz San Michele oraz znane z produkcji weneckiego szkła Murano. Za pomocą tej mapy możecie sprawdzić dokładny dojazd z wybranego punktu położenia.

Brzeg Burano.

Co zobaczyć?

Kolorowe domy

To właśnie one sprawiają, że Burano jest jedyne w swoim rodzaju. Według opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie, kolorowe ściany miały pomagać zamieszkującym w nich rybakom rozpoznanie własnego domu. Po całodniowym połowie ryb przy akompaniamencie procentowych trunków mogło to sprawiać im trudność.

Kolorowe domy wzdłuż kanału, Burano.

Tradycja malowania domów na odmienne kolory zachowała się do dziś. Mieszkańcy mają obowiązek odświeżać je co pół roku. Każdy z nich ma odgórnie przydzieloną barwę. Co więcej, stojące obok siebie domy muszą się od siebie różnić, nie znajdziemy więc sąsiadujących ze sobą dwóch żółtych czy czerwonych domów. Zasady są bardzo restrykcyjne.

Malowniczy kanał, Burano.
Schnące pranie, Burano.
Wąskie uliczki Burano.

Oprócz wyrazistych kolorów moją uwagę przykuły również pozawieszane w drzwiach wejściowych zasłonki. Zawsze idealnie wkomponowane w kolorystykę danego domu. Fenomenalnie to wygląda, jak z bajki!

Kolorowe domki, Burano.
Wejście do domu, Burano.
Drzwi z zasłoną, Burano.

Koronki

Mężczyźni wypływali na łowy, a kobiety… szydełkowały. Koronki z Burano znane są na całym świecie. Na głównym placu Galuppi znajduje się Museo del Merletto. Muzeum Koronkarstwa, przy którym funkcjonuje instytut podtrzymujący tradycję dziergania. Jego misją jest przekazywanie młodszym pokoleniom tradycyjnych technik koronkarskich.

Koronki, Burano.

Piazza Baldassarre Galuppi

Główny plac Burano. Znajduje się tu mnóstwo sklepów z prawdziwą koronką z Burano, ale również importowaną chińszczyzną. Trzeba być uważnym. 

Piazza Baldassarre Galuppi, Burano.

Chiesa di San Martino

Przy placu znajduje się również Kościół San Martino, którego wieża dzwonnicza, podobnie jak ta z Pizy, jest krzywa. 

Chiesa di San Martino, Burano.

Gdzie zjeść?

Burano nie jest zbyt rozwinięte pod względem gastronomicznym. W większości miejsc można po prostu zamówić przekąski. Nas po dwugodzinnym spacerze dopadł głód i postanowiliśmy zaryzykować zjeść jednej z tutejszej restauracji. Wybraliśmy najbardziej rasowy lokal ze stolikami na zewnątrz, wyłożonymi białą ceratą – Leon Coronato. Kilka stolików było zajętych, co tylko utwierdziło nas w wyborze. Zamówiliśmy pizzę i wino. Podczas oczekiwania na posiłek obserwowaliśmy jak powoli ubywa turystów, zaczęło zachodzić słońce. Krótko mówiąc wprawiliśmy się w miły nastrój, więc przyniesiona nam później pizza nie miała szans nam nie smakować.

Pizza. Gdzie zjeść na Burano.

Oprócz placu, lokalne gastronomiczne można znaleźć też przy Via Baldassare Galuppi oraz w porcie, niedaleko tramwaju wodnego. Warto również zajrzeć do tutejszej cukierni Palmisano, która wypieka klasyczne weneckie herbatniki już od 1926 roku.

Słodycze, Burano.
Via Baldassare Galuppi, Burano.

Burano urzekło mnie swoją prostotą i mnogością kolorów. Wyspę spokojnie można obejść w godzinę, jednak warto pobyć tu trochę dłużej. Pogubić się w jej malowniczych uliczkach, usiąść nad brzegiem kanału i zwyczajnie odetchnąć. Popołudniu większość turystów jest już na promie powrotnym do Wenecji. 

Zachód słońca, Burano.

Komentarzy: 10

  1. Marzec 2, 2019 / 3:27 am

    Niezwykłe połączenie kolorów z jednej strony i prostoty z drugiej. Czuję, że byłoby mi tam bardzo dobrze. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzimy ten uroczy zakątek. :)

  2. Marzec 1, 2019 / 6:36 pm

    Mi się Włochy nie podobają :( Rajna fotorelacja.

  3. Luty 28, 2019 / 12:13 pm

    Uwielbiam takie kolorowe uliczki, bardzo kameralne miasteczko :)

  4. Aleksandra Załęska
    Luty 28, 2019 / 10:15 am

    Ale kolorowe miasto :) Te kolorowe domy wyglądają z jednej strony kiczowato, ale z drugiej maja w sobie jakąś magię :)

  5. Karolina Klim
    Luty 25, 2019 / 12:10 pm

    Te kolorowe budynki minimalnie przypominają nasz piękny Wrocław Nigdy nie byłam w Burano, ale kto wie… Może kiedyś :)

  6. Marta zywicielka
    Luty 25, 2019 / 10:05 am

    Urzekły mnie te kolorowe domy

  7. Luty 21, 2019 / 4:17 am

    Sympatycznie prezentuje się taka kolorowa odsłona miasteczka, ciekawostka turystyczna, jednak nie wiem, czy dałabym radę na dłużej tam mieszkać, pewnie kwestia przyzwyczajenia. :)

  8. Luty 20, 2019 / 11:32 pm

    Cudne miejsce! Oglądając takie zdjęcia człowiek ma ochotę się tam przenieść :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *