Kopenhaga w trzy dni

Podróż do Kopenhagi chodziła za mną już od dłuższego czasu. Miasto planowałam odwiedzić trochę później, ale urządzanie mieszkania przyspieszyło moją decyzję. Namówiłam męża na wyjazd i prędko zarezerwowaliśmy termin. W końcu gdzie, jak nie tam, będziemy mieli szansę zainspirować się i przyjrzeć bliżej pięknym wnętrzom i architekturze?

Co zobaczyć w Kopenhadze. Krótki przewodnik po mieście - Kopenhaga w trzy dni.

Jak dojechać?

Na miejsce dotarliśmy samochodem przez Niemcy. Po raz pierwszy w życiu miałam okazję odbyć dłuższą niż 15 minut podróż promem i bardzo przypadła mi do gustu taka forma transportu. Z Rostocku do Kopenhagi dotarliśmy w niecałe cztery godziny. Samochód zaparkowaliśmy na obrzeżach miasta i niezwłocznie przesiedliśmy się na… rower!

Poruszanie się po mieście

Rowery to stały element krajobrazu miasta i moim zdaniem najlepszy sposób na to, żeby chociaż przez chwilę poczuć się jak mieszkaniec duńskiej stolicy.  Na stronie rowerów miejskich założyliśmy konto z podpiętą kartą kredytową i codziennie na dwóch kółkach eksplorowaliśmy miasto. Czysta przyjemność zwiedzania, zwłaszcza po tak pięknie wytyczonych ścieżkach rowerowych. Co ciekawe, rowery mają wbudowaną nawigację!   

Kopenhaga na rowerach. Krótki przewodnik po mieście. Kopenhaga w trzy dni.

Gdzie zjeść?

Torvehallerne

Przeszklony market z jedzeniem w pobliżu stacji Nørreport. W Torvehallerne jest wszystko. Stoiska oferujące świeże ryby, sery, słodycze, a również małe knajpki, w których można zjeść coś szybko czy wypić filiżankę kawy np. w Coffee Collective. Nam udało się skosztować śledzia… i  słynnych kopenhaskich hotdogów z pølsevogn, czyli klasycznej budki z hotgodami, którą znaleźliśmy na tyłach marketu.  Obie przekąski były bardzo smaczne. 

Papirøen

Najfajniejszym punktem kulinarnym, na który trafiliśmy podczas naszej wycieczki była wyspa ze street foodem Papirøen. Zamówione tam marokańskie placki skradły nasze serca. Idealne miejsce na skosztowanie kuchni z różnych stron świata

[Edit 2019] Papirøen już nie istnieje. Hale zostały zamknięte, ponieważ wyspa ma być zagospodarowana w inny sposób. Natomiast w odległości 2km powstało podobne, alternatywne miejsce – Reffen.

CO ZOBACZYĆ?

Pałac Christiansborg

Kiedyś siedziba królów Danii, dzisiaj duński parlament. Co ciekawe, od tego miejsca zaczęła się rozbudowa miasta. Przepiękna architektura neobarokowa i ogromna przestrzeń – przy pałacu znajduje się m.in. plac do jazdy konnej. Podczas spaceru w tej okolicy warto wjechać na wieżę widokową. Wstęp jest darmowy, a widok świetny!

Pałac Christiansborg. Kopenhaga w trzy dni - krótki przewodnik po mieście.

Nyhavn

Malowniczy kanał w centrum Kopenhagi. Jedna z głównym atrakcji turystycznych. Jest tu mnóstwo barów i restauracji. Ponoć uliczka bywa nazywana „najdłuższym barem Skandynawii”. Warto tu zajrzeć mimo tłumów, miejsce ma swój klimat. 

Kanał w Kopenhadze - Nyhavn. Kopenhaga w trzy dni.

Nyboders Mindestuer

Zauroczyłam się tym miejscem podczas oglądania filmu „Kopenhaga” z 2014 roku. Główni bohaterowie przejeżdżali tędy często na rowerach, a pomarańczowe domki bardzo utknęły mi w pamięci. Nyboders Mindestuer to osiedle domków szeregowych, zbudowane dla robotników portowych w XVII wieku. Domki zostały pomalowane na charakterystyczny pomarańczowy kolor i to wyróżnia je na pierwszy rzut oka. Do dziś są zamieszkałe. Znajdujące się w nich mieszkania są małe. Łatwo można do nich zajrzeć przez okno , ale nie chcieliśmy być wścibscy. Nyboders Mindestuer to zdecydowanie punkt dla fanów architektury. 

Pomarańczowe domki w Kopenhadze - Nyboders Mindestuer. Kopenhaga w trzy dni.
Domki Nyboders Mindestuer. Kopenhaga w trzy dni - krótki przewodnik po mieście.

Frederiks Kirke

Kościół Fryderyka to jedna z najładniejszych świątyni w mieście. Początkowo budowany z marmuru, stąd jego druga nazwa – Kościół Marmurowy. Imponujący z zewnątrz, ale żeby docenić jego konstrukcję należy wejść do środka. Światło wpadające przez kopułę jest niesamowite.

Kościół w Kopenhadze - Frederiks Kirke. Kopenhaga w trzy dni - krótki przewodnik po mieście.

Strøget 

Słynny kopenhaski deptak. Można znaleźć tu wszystko. Restauracje, ulokowane w pięknych kamienicach sklepy znanych marek, ale również klimatyczne sklepiki z pamiątkami, w których można zakupić jakąś drobnostkę.

Deptak w Kopenhadze - Strøget. Kopenhaga w trzy dni.

Botanisk Have

Stały punkt wszystkich moich miejskich podróży (o ile jest to możliwe!) to ogrody botaniczne, a szczególne znajdujące się w nich palmiarnie. Kopenhaska palmiarnia może i jest maleńka, jednak bardzo fotogeniczna!

Palmiarnia w Kopenhadze - Botanisk Have. Kopenhaga w trzy dni.

Christiania

Wolne Miasto Christiania. Mieszkańcy tej „dzielnicy” podobno moją własną edukację, nie mogą posiadać prywatnych samochodów, nie toleruje tu aktów przemocy itd. Nie można też na terenie Christianii robić zdjęć. Związane jest to oczywiście z handlem haszyszem i marihuaną. Sporo osób bardzo chce zobaczyć to miejsce, a dla mnie to jest nieporozumienie. Brud, samowolka i jedna wielka ściema. 

Amager

Plaża miejska, na którą dojechaliśmy samochodem, ale niedaleko znajduje się stacja metra, także można też dotrzeć transportem publicznym. Bardzo fajnie zagospodarowany teren z zapadającym w pamięci widokiem na  morskie wiatraki oraz most Öresund, łączący Kopenhagę z Malmö.

Plaża miejska Amager. Kopenhaga w trzy dni.

Kopenhaga do jedno z najładniejszych miast, jakie miałam okazję zobaczyć. Jest czyste, schludne i… przyjemne w eksplorowaniu. Duńczycy to mistrzowie w planowaniu przestrzeni. Kopenhaga jest stworzona do jazdy na rowerze i spędzania czasu na powietrzu. Z przyjemnością tu wrócę, żeby odwiedzić i odkryć jeszcze więcej miejsc.

Wpis powstał we współpracy z biurem podróży Rainbow.

Komentarzy: 8

  1. Luty 13, 2019 / 11:19 pm

    Super wpis najprawdopodobniej w przyszłym roku pojedziemy do Kopenhagi – to jedyna ze Skandynawskich stolic, która nam została, choć w Danii już byliśmy

    • Agi
      Autor
      Luty 19, 2019 / 10:58 am

      Jak w Danii, hihi :)

  2. Luty 13, 2019 / 8:23 pm

    Chętnie bym odwiedziła Kopenhagę, bardzo ciekawy post.

  3. Luty 13, 2019 / 6:19 pm

    Pewnie prędko nie będę miała okazji pozwiedzać Kopenhagi.
    Nie zmienia to jednak faktu, że tym wpisem zachęciłaś mnie, żeby skorzystać z okazji, kiedy się nadarzy. No i oczywiście bardzo podobają mi się zdjęcia :)

    • Agi
      Autor
      Luty 19, 2019 / 10:58 am

      Dziękuję Marzena! :)

  4. Luty 13, 2019 / 6:00 pm

    Gdybym miała możliwości chciała bym podróżować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *