Lwów – miasto, w którym zatrzymał się czas

Lwów to jedno z tych miejsc, które zwyczajnie trzeba odwiedzić. I nie dlatego, że jest tu tanio. Miasto ma swój unikatowy klimat. Brukowane ulice, stare samochody, przepiękna architektura i wiśniówka podawana w kryształach!

Mimo że momentami bywa zaniedbany i wiele miejsc jest typowo turystycznych, wśród nich znajdziemy perełki, gdzie przodują styl i elegancja z dawnych lat.

Rynek we Lwowie. Lwów na weekend.

Jak dojechać?

Lwów leży bardzo blisko polskiej granicy. Tylko, że najpierw trzeba do niej dojechać… a później ją przekroczyć. Ukraina nie jest państwem członkowskim Unii Europejskiej, dlatego musimy pamiętać o ważnym paszporcie!

Samochód 

Podroż samochodem wiąże się z kolejkami na granicy oraz fatalnym stanem dróg po stronie Ukraińskiej. Co więcej, celnikom po stronie ukraińskiej oprócz paszportu trzeba pokazać tzw. zieloną kartę dla pojazdu. To nic innego, jak certyfikat poświadczający, że samochód posiada ubezpieczenie OC. Dokument drukowany jest na zielonej kartce papieru, stąd jego nazwa. W PZU zieloną kartę wydrukowano nam od ręki, warto jednak przed wyjazdem sprawdzić, jak wygląda to u Waszego ubezpieczyciela.

Jeśli chodzi o samą granicę to polecam wybrać przejście tylko dla samochodów osobowych. Z mężem niestety popełniliśmy błąd kierując się najpierw do Hrebenne, gdzie ponad godzinę staliśmy na granicy z samymi tirami na ukraińskich blachach. Dopiero po tym czasie zorientowaliśmy się, że coś tu nie gra i postanowiliśmy poszukać innego przejścia – tylko dla samochodów osobowych. Zdecydowaliśmy cofnąć się do miejscowości Dołhobyczów. Tam o godzinie 18.00 w piątek nie było żadnych kolejek, a cały proces przejścia trwał około 40 minut. Byliśmy trzy godziny w plecy: godzina stracona w Hrebenne, godzina cofania się na drugą granicę, plus godzina więcej do celu, ale przynajmniej nie wykończyliśmy się nerwowo. W drodze powrotnej byliśmy już mądrzejsi, i trasa do Warszawy razem z przejściem zajęła nam już tylko 6 godzin.

Pociąg 

Podróż pociągiem jest zdecydowanie prostsza. Najpierw należy dotrzeć do Przemyśla, a póżniej przesiąść się na pociąg relacji Przemyśl – Kijów. Na pewno jest to wygodniejsza opcja pod względem przekraczania granicy, ponieważ celnicy sprawdzają paszporty podczas drogi. 

Samolot

Bezpośrednio do Lwowa można polecieć z Warszawy, Wrocławia, Krakowa, Katowic, Gdańska oraz Poznania

Gdzie się zatrzymać?

Zarezerwowaliśmy nocleg w hotelu Astoria, mieszczącym się kilka kroków od Opery Lwowskiej. Jego wnętrze jest schludne i eleganckie. Nie znajdziemy tutaj złotych królewskich łoży, które skutecznie odstraszyły mnie od zarezerwowania noclegu w niewiele droższym Grand Hotelu. Obsługa jest przemiła, bardzo pomocna i mówi po polsku, jeśli ktoś tego potrzebuje.

W hotelu znajduje się restauracja Mon Chef, w której rano serwowane są bardzo dobre śniadania. Jedyny minus to brak strzeżonego parkingu. Samochód stawia się po prostu pod hotelem. 

Hotel Astoria. Gdzie zatrzymać się we Lwowie. Lwów na weekend.

Co zobaczyć?

Opera Lwowska

Pierwszy punkt naszej wycieczki. Mieliśmy wykupione bilety na balet, ale niestety przez zawirowania na granicy nie zdążyliśmy na czas. Na szczęście w ramach zakupionych biletów mogliśmy następnego dnia wejść do środka, żeby zobaczyć wnętrze opery. To jeden z największych symboli miasta. Nie można jej pominąć na trasie zwiedzania. W wykańczanie wnętrza zaangażowano najwybitniejszych artystów lwowskich przełomu XIX i XX wieku. Marmur, obfite złocenia, mozaiki, rzeźby i obrazy. To wszystko trzeba zobaczyć i poczuć na żywo. Pamiętajcie, żeby bilet kupić w środku, a nie od ulicznych sprzedawców.

Opera we Lwowie. Lwów na weekend.

Galicyjska Kasa Oszczędności

Obecnie siedziba Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego. Od zewnątrz zwróćcie uwagę na rzeźbę Leonarda Marconiego Oszczędność. Wieńczy kopułę gmachu. Potocznie nazywana jest lwowską Statuą Wolności. W środku natomiast nie przegapcie witraży zdobiących klatkę schodową oraz mozaikowych podłóg. 

Ratusz

Lwowski Ratusz ze swoją 65 metrową wieżą jest doskonałym punktem orientacyjnym. Na jej szczycie znajduje się taras widokowy. Panorama miasta jest piękna. Jednak zanim przyjdzie nam ją podziwiać, trzeba pokonać ponad 300 wąskich stopni!

Taras widokowy we Lwowie. Lwów na weekend.
Widok z ratusza na Lwów. Lwów na weekend.
Panorama miasta. Lwów na weekend.

Apteka Pod Czarnym Orłem

Na rogu rynku znajduje się jedna z najstarszych lwowskich aptek. Czynna od 1774 roku! Warto zajrzeć tu na chwilę, aby poczuć klimat starych czasów. Chętni mogą wykupić wycieczkę po zapleczu i zobaczyć dawne wyposażenie apteki.

Najstarsza apteka we Lwowie. Lwów na weekend.

Katedra Dominikańska

Jedna z okazalszych świątyni we Lwowie. Plac przy którym się mieści to  moim zdaniem najładniejszy zakątek miasta. Super miejsce na chwilę odpoczynku. 

Katedra Dominikańska. Plac przy katedrze dominikańskiej we Lwowie. Lwów na weekend.

Pchli Targ na Podwalu

Kilka kroków od placu natkniemy się na handlarzy ze starociami. Książki, monety, biżuteria i inne, jak mawia moja babcia, durnostojki. Nie znalazłam nic dla siebie, ale możliwe, że tym razem nie miałam szczęścia. 

Targ staroci. Lwów na weekend.

Podwórko zagubionych zabawek

Podwórko jednej z kamienic, wypełnione porzuconymi zabawkami. Domyślam się, że ma tu być dziwne i interesująco. Jednak jedyne odczucie, jakie podwórko we mnie wzbudziło to obrzydzenie. Zdecydowanie punkt, który można sobie odpuścić. 

Podwórko zaginionych zabawek. Lwów na weekend.

Kamienica Królewska

Mieszcząca się przy samym rynku kamienica została wybudowana na zlecenie Jana III Sobieskiego. Ma bardzo urokliwy dziedziniec nazywany Małym Wawelem lub włoskim podwórkiem

Kościół św. Piotra i Pawła

Piękne, barokowe wnętrze. Bez względu na to czy wierzysz czy nie, warto zajrzeć do środka. Znajdują się tu upamiętnienia ofiar aktualnej wojny na wschodzie. Co ciekawe, Piotr Skarga stawiał tu swoje pierwsze kazania.

Pałac Potockich

Kolejne majestatyczne wnętrze. Pałac wybudowany dla jednego z najsłynniejszych polskich rodów. Dziś znajduje się tu Lwowska Galeria Sztuki. Zwiedzić można również część pomieszczeń. Niestety są lekko zaniedbane.

Kasyno Szlacheckie

Kamienica już od zewnątrz przyciąga uwagę przechodniów. Co najlepsze, znajdujące się przy wejściu rzeźby to dopiero początek! Więcej architektonicznych cudów czeka na nas w środku. Po przekroczeniu progu wita nas ogromny hall oraz prowadzące na piętro schody z rzeźbioną balustradą. To główna wizytówka tego miejsca. Piękny jest również taras na górze. W dniu naszej wizyty był zamknięty, ale na szczęście udało nam się namówić pana z obsługi na otwarcie drzwi.

Kasyno Szlacheckie nie było tylko miejscem hazardu, a klubem, w którym spotkała się arystokracja z całej Galicji. Odbywały się tu eleganckie bale i koncerty. Ciekawą rzeczą jest fontanna do szampana z różowego marmuru, z której nalewano tego trunku, gdy tylko padła wysoka wygrana!

Wnętrze w kasynie szlacheckim. Lwów na weekend.
Taras w kasynie szlacheckim. Lwów na weekend.

Uniwersytet Lwowski

Uczelnia założona przez króla Polski Jana Kazimierza. Piękny gmach i wnętrze. W niedzielę budynek był zamknięty, jednak udało nam się uprosić ochroniarzy o 15 minutowy spacer po jego eleganckich korytarzach.

Uniwersytet we Lwowie. Lwów na weekend.

Cmentarz Łyczakowski i Orląt Lwowskich

Miejsce pochówku wielu zasłużonych dla Polski i Ukrainy ludzi kultury i nauki. Sentymentalne miejsce. Wiele grobowców to prawdziwe dzieła sztuki.

Gdzie zjeść?

Dom Legend

Zastanawiałam się, czy Domu Legend nie powinnam umieścić w sekcji Co zobaczyć. To lokal gastronomiczny, ale miejsce potraktowałam bardziej jako ciekawostkę turystyczną. Aby dostać się do środka należy najpierw na wejściu przekupić kominiarza. Potrzeć guzik jego koszuli i wrzucić do kapelusza banknot na szczęście. Można również napić się z nim wiśniówki. Na dachu restauracji znajdziemy taras widokowy z niespodzianką. Stoi tam główna atrakcja tego miejsca. Magiczny wehikuł, do którego można wsiąść i wyfrunąć ponad lwowskie ulice. Oczywiście tylko przy pomocy wyobraźni. Zdecydowanie warto się tu wybrać, a nie wiem czy na jedzenie. Mnie zapachy i wnętrze nie zachęciły do zajęcia stolika, ale może warto. Wybór należy do Was.

Widok z domu legend. Lwów na weekend.

Manufaktura kawy

Mieszcząca się przy rynku Manufaktura Kawy wita pięknym zapachem. Mimo tego, że miejsce jest turystyczne, tego dnia nie było ekstremalnie zatłoczone. Kawa była smaczna, ukraiński koniak również. 

Kawa we Lwowie. Lwów na weekend.

Manufaktura Czekolady

Kilka kroków dalej znajduje się Manufaktura Czekolady. To również bardzo turystyczne miejsce. Na górze funkcjonuje kawiarnia z przeszklonym dachem i pięknym widokiem. Nie skorzystaliśmy z jej uroków. Cofnęliśmy się na piętro ze sklepem. Tam zakupiliśmy kilka tabliczek czekolady. Okazała się być bardzo dobra, więc polecam wpaść tu na małe zakupy.

Manufaktura czekolady. Lwów na weekend.
Kawiarnia na ostatnim piętrze manufaktury czekolady. Lwów na weekend.

Pijana Wiśnia

Pijana Wiśnia to lokal i nalewka o tej samej nazwie. Bardzo delikatna. Podawana w kryształowych kielichach z odrobiną drylowanych wiśni. Wnętrze jest bardzo ciasne, więc wszyscy odwiedzający gromadzą się na zewnątrz. To właśnie tworzy fajny klimat tego miejsca.

Pijana Wiśnia. Lwów na weekend.

Libraria Speak Easy Bar

Jedno z najlepszych miejsc, jakie mieliśmy okazję odwiedzić. Nostalgiczna atmosfera, stare drewniane podłogi i półki po brzegi wypełnione książkami. Do tego dochodzą wyborne koktajle i jazz na żywo od godziny 20.00. Nam udało się trafić na wolny stolik, ale dla pewności lepiej zrobić rezerwacje. Do drinków można domówić przystawki z funkcjonującej na niższym piętrze restauracji Mon Pius.

Apteka Mikolasha

Nigdzie nie podobało nam się tak jak tutaj. Apteka Mikolasha to kawiarnia, która powstała na miejscu słynnej apteki „Pod Złotą Różą”. Co ciekawe, to tutaj Ignacy Łukasiewicz razem z Janem Zechem pracowali nad pierwszą lampą naftową! 

Dzisiaj wyposażenie dawnego wnętrza stanowi wystrój kawiarni. Poza tym, na ścianach możemy oglądać stare zdjęcia okolicy oraz przedwojenne polskie plakaty reklamowe. Główną rolę dekoracyjną odgrywa jednak drewniana antresola oraz złote żyrandole, które wiszą dokładnie tam, gdzie kiedyś.

Napiliśmy się tutaj pysznych nalewek i kawy, a makowiec skradł nasze podniebienia. Poza słodkościami kawiarnia serwuje śniadania. To obowiązkowy punkt na kulinarnej mapie Lwowa.

Gdzie zjeść we Lwowie. Apteka Mikolasha. Lwów na weekend.
Gdzie zjeść we Lwowie. Najlepsza kawiarnia we Lwowie. Apteka Mikolasha. Lwów na weekend.

Champagneria

Mają tu duży wybór szampana i smaczne drinki. Kuchnia mieszana. Z jednej strony dania gruzińskie, z drugiej amerykańskie hot dogi. Idealne jako przekąska. Wnętrze bardzo przyjemne, obsługa również. Bardzo nam się tu podobało i chętnie wrócimy.

Pasaż Krzywa Lipa 

Fajne miejsce, skupiające wokół siebie wiele kawiarenek, pubów i restauracji. Między innymi lwowską sieciówkę z rogalami na słodko i wytrwanie – Lviv Crossaint, popularną kawiarnię Cukor, Studio Kulinarne Kryva Lypa oraz Marysia z pierożkami, nazwanymi tutaj vareniki.

Pasaż Krzywa Lipa. Lwów na weekend.

Baczewski

Przez wielu uważana za najlepszą restaurację w mieście Na uwagę na pewno zasługuje jej wnętrze. Jak jest z jedzeniem, musicie ocenić sami. Nam się nie udało go skosztować (może to dobrze?). Pani na wejściu udawała, że nie rozumie ani angielskiego, ani polskiego i miała wielką pretensję, że w ogóle się tam pojawiliśmy. Dodam, że po 21.00 nie było żadnej kolejki, a restauracja czynna jest do 2.00 w nocy. Nie pozwalamy się tak traktować, więc do lokalu już nie wróciliśmy.

Atlas

Kolejna restauracja z polskim akcentem. Przed wojną jedno z najbardziej ekskluzywnych miejsc w mieście. Wspomniana jest nawet w tekście starego walczyka lwowskiego – Człowiek szedł do Atlasa. Wypił, zjadł pierwsza klasa. Bywali tutaj Stanisław Mackiewicz, Julian Tuwim czy Leopold Staff.

Niestety nie mieliśmy czasu zatrzymać się tutaj na jedzenie, natomiast zajrzałam na chwilę do środka. Wnętrze jest piękne, a sale były wypełnione po brzegi. Wychodząca z lokalu rodzina, którą zapytałam o jakość jedzenia, odpowiedziała, że było bardzo smacznie. 

Gasova lampa

Lokal ku czci polskiego wynalazcy lampy naftowej –  Ignacego Łukasiewicza. Można się tu napić nalewki z probówki! 

Teatr Piwa Prawda

Zlokalizowany w samym centrum lokal z własnym minibrowarem. Gratka dla piwoszy. Jeśli ktoś jest miłośnikiem tego trunku, będzie zachwycony. Spory wybór, a do tego muzyka na żywo. My za piwem raczej nie przepadamy, ale weszliśmy na chwilę posłuchać koncertu na żywo i ludzie bawili się tu świetnie.

Kaplica Boimów we Lwowie. Lwów na weekend.
Ulica przy parku. Lwów na weekend.
Kiosk z kawą. Lwów na weekend.
Centrum miasta. Lwów na weekend.
Ulica w centrum. Lwów na weekend.

Jeszcze w żadnym z miast nie czułam się tak sentymentalnie jak we Lwowie. Przedwojenna polskość wciąż obecna jest w wielu miejscach i mam nadzieję, że nie ulegnie to zmianie. Wiele budynków i wnętrz pozostało nietkniętych czasem. Wchodząc do niektórych z nich np. do apteki znajdującej się przy rynku, opery czy kasyna szlacheckiego, czułam, jakbym właśnie przekraczała próg wieków. Wspaniałe wnętrza, wyszukane zdobienia i unosząca się w powietrzu elegancja. Jedyne co mnie smuci, to fakt, że miejsca te są często bardzo zaniedbane, oddane na własność działaniu czasu i nie każdy odnosi się do niech z szacunkiem.

Lwów to jedno z miast sąsiadujących z Polską, które bardzo chciałam odwiedzić. Pierwsza na liście była Praga w dwa dni, teraz szukam kolejnej destynacji. Może Wilno albo Drezno? Co polecacie? :)

Komentarzy: 74

  1. Marzec 25, 2019 / 12:09 pm

    Super zdjęcia :) Lwów jest pięknym miastem!

  2. Marzec 14, 2019 / 8:36 pm

    Piękne miejsca. Ostatnio Lwów jest na topie. Juz wiem dlaczego :-)

  3. Modern Girl
    Marzec 12, 2019 / 7:09 pm

    Coś Pięknego !
    Te zdjęcia to mistrzostwo!

  4. MangoMania
    Marzec 12, 2019 / 10:16 am

    Nie po drodze nam do Lwowa, ale zawsze to miejsce nas fascynowało.

  5. Aga
    Marzec 12, 2019 / 9:06 am

    Piękne zdjęcia a podróży zazdroszczę

  6. Marzec 11, 2019 / 9:12 pm

    Zbiór ciekawych informacji i… przepięknych zdjęć! Cóż za klimat, uwielbiam!

  7. Marzec 10, 2019 / 4:12 pm

    W Lwowie jeszcze nie byłam, ale Twoje zdjęcia są tak magiczne, że chyba zaraz kupię bilety! Mega klimatycznie jest na Twoim blogu :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 11, 2019 / 11:05 am

      Dziękuję, blog to moje ukochane miejsce w sieci :)

  8. Aleksandra Załęska
    Marzec 10, 2019 / 1:51 pm

    Lwów to idealne miasto na weekend, można się tam nieźle zabawić i zobaczyć wiele ciekawych miejsc ;)

  9. Marzec 10, 2019 / 12:45 pm

    Jejku jakie piękne i urokliwe zdjęcia pokazałaś, aż się chce tam być

    • Agi
      Autor
      Marzec 11, 2019 / 11:06 am

      Dziękuję i zachęcam do wyjazdu! :)

  10. Justyna
    Marzec 10, 2019 / 12:22 pm

    Nigdy nie byłam we Lwowie, ale widzę że jest pieknie

  11. Marzec 10, 2019 / 12:00 pm

    Piękna lista miejsc do zwiedzenia. Nigdy we Lwowie nie byłam, a teraz mam całą rozpiskę gdzie pójść, bez najmniejszego trudu :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 11, 2019 / 11:06 am

      Miło, że tak myślisz :)

  12. Marzec 9, 2019 / 3:29 pm

    O jeżu kolczasty! To TY! Ja tak bardzo lubię Twoje zdjęcia na insatagramie! A i na bloga czasami wchodzę – ale nie wpadłam wcześniej, że to ta sama osoba! :D

    • Agi
      Autor
      Marzec 11, 2019 / 11:07 am

      Ta sama. hahah ;)

  13. Ania
    Marzec 9, 2019 / 3:08 pm

    Miasto zachwyca!

  14. Marzec 9, 2019 / 10:52 am

    Piękne miejsce, piękne zdjęcia…

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:37 pm

      Dziękuję! :)

  15. Marzec 9, 2019 / 7:57 am

    Chciałabym jechać do Lwowa, moja babcia się tam urodziła, fajnie by było zobaczyć :D

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:37 pm

      Oj to koniecznie! :)

      • Marzec 12, 2019 / 9:40 am

        Taki jest plan, może w tym roku nawet :D

  16. Marzec 8, 2019 / 8:05 pm

    Lwow to jedno z tych miejsc, ktore zawsze bede wspominac z usmiechem na twarzy! Piekny opis, magiczne zdjecia, lubie tu zagladac

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:39 pm

      Miło mi, że lubisz tu zaglądać :) Dziękuję!

  17. Marzec 8, 2019 / 2:57 pm

    Piękne zdjęcia, aż chcę się tam jechać!

  18. Marzec 8, 2019 / 2:33 pm

    Kiedy patrzę na te zdjęcia, przypomina mi się moja wycieczka do Lwowa. Pamiętam, że w prywatnych mieszkaniach ciepła woda była tylko dwa razy dziennie, rano i po południu. I dwóch osilkow uciekło z moim aparatem fotograficznym. Ale poza tym cudowne miasto!

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:40 pm

      Nigdy mnie coś podobnego nie spotkało, ale tym razem po prostu nie byłam przekonana do skorzystania z Airbnb, wolałam nocleg w hotelu. Zwłaszcza, że ceny nie są z kosmosu :)

  19. Marzec 8, 2019 / 11:45 am

    Wow jak tam jest cudownie!! Przez Ciebie chcę tam jechać!

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:41 pm

      Ale miło, polecam! :)

  20. Holly
    Marzec 8, 2019 / 11:35 am

    Jest zachwycający. Od dawna chce tam pojechać pozwiedzać.

  21. Marzec 8, 2019 / 10:25 am

    Lwów jest po prostu wspaniały, jestem zakochana w tym mieście! Świetnie oddałaś na zdjęciach klimat miasta, masz naprawdę świetnego fotografa :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:41 pm

      Mój fotograf to ja i mój mąż, hihi. Dzięki wielkie! ;)

  22. Marzec 8, 2019 / 8:54 am

    Nie spodziewałam się, że Lwów jest taki urokliwy…. Przepiękny! Trochę przypomina mi Pragę :)

  23. Marzec 7, 2019 / 10:57 pm

    Nigdy nie miałam okazji zwiedzić Lwów. Z twojej fotorelacji wygląda pięknie, żałuję że nie miałam okazji odwiedzić tych miejsc

  24. Marzec 7, 2019 / 9:19 pm

    Marzy mi się żeby zobaczyć to miasto. Ta apteka mnie zaczarowala!

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:44 pm

      Loooove :)

  25. Marzec 7, 2019 / 8:37 pm

    Nigdy nie myślałam jakoś poważniej o wizycie we Lwowie, ale bardzo mnie tym postem zachęciłaś :D Zdjęcia są absolutnie przepiękne, takie klimatyczne, rzeczywiście jak z innej epoki, w 100% moje klimaty! A przypuszczam też, że jest tam bardzo korzystnie cenowo, muszę namówić męża! :))

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:42 pm

      Namawiaj koniecznie! Cieszę się, że zachęciłam :)

  26. Marzec 7, 2019 / 8:00 pm

    Lwów miałam okazję odwiedzić w podstawówce, jak wielkie zrobił na mnie wrażenie, później chętnie do niego powracałam. :)

  27. Marzec 7, 2019 / 6:37 pm

    Rzeczywiście Lwów wygląda, jakby czas się w nim zatrzymał. Wszystko wygląda tak inaczej niż widzimy w polskich miastach. Ma to swój klimat :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:44 pm

      Klimat jest niepowtarzalny i myślę, że trzeba obierać ten kierunek zanim stanie się popularny na całym świecie :)

  28. Marzec 7, 2019 / 2:32 pm

    Ostatnio widzę sporo osób wyjeżdżających do Lwowa i jestem zachwycona zdjęciami i wspomnieniami jakimi się dzielą, a Twój post dodatkowo zachęcił mnie to podróży właśnie w tę stronę :D Coś pięknego!

    • Agi
      Autor
      Marzec 9, 2019 / 2:43 pm

      Dziękuję! ;)

  29. Ciekawska Magdalena
    Marzec 7, 2019 / 11:58 am

    Moja babcia jest z Lwowa i nie ukrywam z chęcią się tam kiedyś wybiore

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 12:36 pm

      Na pewno zna wiele pięknych historii z Lwowem w roli głównej! :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:16 am

      O tak, Lwów to zdecydowanie baśniowe miasto :)

  30. Marzec 7, 2019 / 7:09 am

    Widok na miasto – piękny. Koniecznie muszę je odwiedzić. cudne zdjęcia.

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:16 am

      Polecam i dziękuję! :)

  31. Marzec 7, 2019 / 6:53 am

    W zeszłym roku byłam na Ukrainie, niestety we Lwowie byliśmy tylko kilka godzin i pierwsze wrażenie mnie nie porwało dużo większe wywarła na mnie Odessa.

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:15 am

      Pierwsze wrażenie też miałam dosyć mylące. Dopiero z momentem odkrywania kolejnych perełek zaczęłam zdawać sobie sprawę, jakim skarbem jest to miasto :)

  32. Marzec 7, 2019 / 5:34 am

    Wow. Cudna architektura i klimat. Mogłabym spacerować godzinami. Przepiękne zdjęcia. Magia.

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:14 am

      Miło, że zdjęcia się podobają :)

      • Marzec 8, 2019 / 2:43 pm

        Wyobrażam sobie, że w rzeczywistości jest jeszcze piękniej, jeszcze bardziej klimatycznie. :)

  33. Marzec 7, 2019 / 12:59 am

    Jaki piękny blog! Piękna zdjęcia, uwielbiam ten brązowy ton.
    Nie byłam jeszcze nigdy na Ukrainie, choć oglądając Twoje zdjęcia, nabrałam ochoty na wizytę. Pięknie wygląda to kasyno i widok dachów kamienic!

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:13 am

      Dziękuję, bardzo miło czytać takie komentarze :) Kasyno to chyba największa perełka miasta!

  34. Marzec 6, 2019 / 10:09 pm

    Do tej pory nigdy nie myślałam o podróży do Lwowa, teraz również zastanawiam się, czy to miejsce dla mnie. Sama nie wiem.

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:12 am

      Mi się bardzo podobało, ale nie każdemu musi :)

  35. Marzec 6, 2019 / 10:06 pm

    Lwów był stolicą kulturalną Polski. Marze, aby zobaczyć to miejsce, znane mi tylko z opowiadań :)

  36. Marzec 6, 2019 / 8:27 pm

    Nigdy nie byłam w Lwowie ale tyle poleceń przeczytała i słyszałam, że może kiedyś skuszę się na odwiedzenie tego miejsca

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:10 am

      Polecam! :)

  37. Marzec 6, 2019 / 8:17 pm

    Jak zawsze genialny post i magiczne zdjęcia!

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:10 am

      Miło mi, dziękuję! :)

  38. Marzec 6, 2019 / 8:06 pm

    Lwów planuję odwiedzić w przyszłym roku. Bardzo wartościowy wpis :)

    • Agi
      Autor
      Marzec 7, 2019 / 11:10 am

      Dziękuję, mam nadzieję, że się przyda! :)

  39. Marlena H.
    Marzec 6, 2019 / 7:27 pm

    Lwów jest na mapce moich marzeń. Chciałabym kiedyś tam pojechać. Tylko najpierw musiałabym wyrobić paszport. Nigdy jeszcze nie byłam za granicą

    • Agi
      Autor
      Marzec 6, 2019 / 7:28 pm

      To pora jak najszybciej to zmienić! :)

      • Marlena H.
        Marzec 12, 2019 / 9:17 am

        Może kiedyś, na razie to odległe marzenie, trudne do zrealizowania. Być może kiedyś…

    • sylwia skowyrska
      Marzec 11, 2019 / 8:47 am

      ale do Lwowa wystarczy chyba tylko dowód osobisty?

      • Agi
        Autor
        Marzec 11, 2019 / 11:05 am

        Musi być paszport. Ukraina nie jest w Uni Europejskiej :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *