Pierwszy śnieg w nowym mieszkaniu

Pierwszy śnieg w nowym mieszkaniu.

Wczoraj wieczorem zaczął sypać śnieg, pierwszy tej jesieni. Lubię ten moment, od zawsze kojarzy mi się pozytywnie. Nie pisałam o tym wcześniej, ale przeprowadziliśmy się, więc w tym roku podziwiałam to cudowne zjawisko przez ogromne, wymarzone okno nowego mieszkania.

Nie mogłam doczekać się poranka. Zasypiałam z nadzieją, że będzie jeszcze piękniejszy. Wyobraźcie sobie mój uśmiech, kiedy przywitał mnie taki widok. Sama sobie zazdroszczę. Wszystkie te “pierwsze chwile”, wszystkie momenty, które przeżywam w nowym mieszkaniu wychodzą daleko poza moje wyobrażenie.

Pierwszy śnieg. Lubię ten moment, od zawsze kojarzy mi się pozytywnie. W tym roku podziwiałam to cudowne zjawisko przez ogromne okno nowego mieszkania.

Póki co żyjemy skromnie, ponieważ mieszkanie jest puste. Mamy niewykończoną kuchnię. Skrzynki pod telewizorem. Mieszkamy bez szaf, bez drzwi, z kablami zwisającymi luźno z sufitu. Za to super szczęśliwi, że końcu jesteśmy u siebie, a w takim układzie nic nam nie przeszkadza! :)

Ten wpis jest dla Ciebie interesujący lub pomocny?

Zostaw po sobie komentarz! To nic nie kosztuje, a dla mnie jest motywacją do tworzenia nowych treści :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *