Wyjątkowa plaża nad Wisłą

Jesienią pływaliśmy łodzią po Wiśle. Godzinę podróży od portu Czerniakowskiego po prawej stronie mijaliśmy ogromną plażę. Tak wielką, że automatycznie uznałam ją za teren podmiejski. Jednak szybko wyprowadzono mnie z błędu. Okazało się, że jest to plaża przy wale Zawadowskim na warszawskim Wilanowie!

Dopiero w sierpniu przypomniałam sobie o tym miejscu i koniecznie chciałam tam wrócić. Sprawdziliśmy jak dojechać na Zawady i tak zaczęła się nasza przygoda.

Warszawskich odkryć ciąg dalszy - wyjątkowa plaża nad Wisłą. DIY Blog - Warszawa da się lubić.

Od wału Zawadowskiego do Wisły jest spory kawałek. Prowadzą tam różne ścieżki. My wybraliśmy pierwszą lepszą. Z tego powodu musieliśmy przebić się przez las, wysokie krzaczory i ciągnące się w nieskończoność tereny podmokłe.

Warszawskich odkryć ciąg dalszy - wyjątkowa plaża nad Wisłą. DIY Blog - Warszawa da się lubić.

Miałam wrażenie, że betonowy mostek, który umożliwiał nam przejście nad mokradłami i bezpieczne dotarcie do plaży, nigdy się nie skończy!

Warszawskich odkryć ciąg dalszy - wyjątkowa plaża nad Wisłą. DIY Blog - Warszawa da się lubić.

Na miejscu  jest cudownie, warto się tam wybrać. To kawałek ziemi odizolowany od reszty świata! 

Warszawskich odkryć ciąg dalszy - wyjątkowa plaża nad Wisłą. DIY Blog - Warszawa da się lubić.

Tak sprawy miały się  sierpniowego popołudnia. Mimo, że wybraliśmy się tam w sobotę, to na naszym horyzoncie nie pojawił się nikt poza młodym małżeństwem z dziećmi, pływającym w Wiśle starszym panem i grupką osób grających w piłkę.

Warszawskich odkryć ciąg dalszy - wyjątkowa plaża nad Wisłą. DIY Blog - Warszawa da się lubić.

Wyjechaliśmy z miasta, wcale z niego nie wyjeżdżając! Miejsce idealne dla osób, które potrzebują choć trochę odpoczynku od miejskiego zgiełku, a nie mogą sobie pozwolić na daleki wyjazd.

 

Jeżeli planujecie odwiedzić plażę na Zawadach, koniecznie zaopatrzcie się w jakiś środek przeciwkomarowy. My popełniliśmy ogromny błąd nie zabierając ze sobą żadnej ochrony, więc do domu wróciliśmy pożarci i bogatsi o jakieś 30 bąbli! :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *