Nowy członek rodziny

→ Rośliny domowe – fikus sprężysty.

Mieszkanie z dnia na dzień staje się coraz bardziej zielone! Metraż poprzedniego nie za bardzo pozwalał mi na uzewnętrznienie wszystkich moich zapędów dekoratorskich, ale po przeprowadzce wszystko nadganiam.

Na ponad osiemdziesięciu metrach w końcu mogę pozwolić sobie na gromadzenie sporych rozmiarów roślin doniczkowych. Poznajcie nowego członka zielonej rodziny – fikusa sprężystego!

Fikus sprężysty - nowy członek naszej rodziny. Rośliny domowe - wybierz roślinę do własnego wnętrza. Kreatywnie na co dzień - zainspiruj się i zrób to sam.

Jego historia jest całkiem zabawna. Nie pamiętam, czego dokładnie szukałam w internecie, ale wyszukiwarka podpowiedziała mi aukcję z OLX, na której wystawiono fikusa. Jak tylko go zobaczyłam, wiedziałam, że będzie idealnie pasował do naszego wnętrza.

Uzgodniłam ze sprzedawcą, że na pewno go biorę. Pozostała tylko kwestia namówienia męża na małą wycieczkę… do Wrześni.

Fikus sprężysty - nowy członek naszej rodziny. Rośliny domowe - wybierz roślinę do własnego wnętrza. Kreatywnie na co dzień - zainspiruj się i zrób to sam.

Jak widać na zdjęciach, fikus jest z nami! Sam proces przewiezienia był trochę wymagający, ponieważ roślina ma prawie dwa metry wysokości, ale jakoś to wszystko ogarnęliśmy. Złożyliśmy tylne siedzenia samochodu i ułożyliśmy go bezpiecznie. Podróż zniósł bardzo dobrze. Zgubił tylko jeden liść i to na samym początku, przy załadunku. Cieszę się bardzo, że mieszka już w Warszawie. Mam nadzieję, że powoli się zadomowi. Póki co, nie zgubił więcej liści, więc chyba jest dobrze!

 

Jak podoba Wam się moja nowa zdobycz? Lubicie rośliny we wnętrzu? :)

Ten wpis jest dla Ciebie interesujący lub pomocny?

Zostaw po sobie komentarz! To nic nie kosztuje, a dla mnie jest motywacją do tworzenia nowych treści :)

Komentarzy: 3

  1. Marzec 27, 2017 / 6:56 pm

    Fikus prezentuje się pięknie! ♥ Sama uwielbiam takie duże kwiaty w domu. Są piękną ozdobą i urozmaicają wnętrze. Póki co też cierpię na mało miejsca, ale jeśli tylko będzie większy metraż to na pewno wykorzystam go na takie duże kwiaty! :)

  2. Luty 23, 2017 / 12:45 am

    Sama nie znam złotego środka, niektóre rośliny po prostu nie odnajdują się w naszym towarzystwie. Trzeba próbować :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *